ZNALEZIONE











  • W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął:
    - Nie ustępuję drogi durniom.
    - A ja tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok.









  • ... Wędrowałem jakąś ścieżką przez góry; słońce świeciło jasno a wokół mnie roztaczał się wspaniały widok. W pewnym momencie dotarłem do małej przydrożnej kapliczki. Drzwi były uchylone, więc wszedłem do środka. Ku mojemu zdziwieniu na ołtarzu nie było ani obrazu Dziewicy ani też krucyfiksu a jedynie przepiękna aranżacja z kwiatów. Po chwili spostrzegłem, że na podłodze przed ołtarzem siedzi, zwrócony twarzą w moją stronę, jogin - w figurze lotosu, pogrążony w głębokiej medytacji. Kiedy przyjrzałem mu się uważniej, uświadomiłem sobie, że ma on moją twarz. Wpadłem w głębokie przerażenie i zbudziłem się z myślą: "Ach, więc on jest tym, który śni mnie w medytacji. On ma sen, którym jestem ja." Wiedziałem wówczas, że kiedy jogin się zbudzi, ja przestanę istnieć.

    Karl Gustav Jung









  • O pewnym kogucie
    Przemijanie jest gwarantem nadziei.
    Lecz jak złudna to gwarancja, przekonał się pewien kogut, rozmyślając w piątek, o czekającej go cudownej niedzieli.













  • Pewnego razu chłopak i jego dziewczyna jechali na motorze około 200 km na godzinę.

    Dziewczyna: Zwolnij, boję się.
    Chłopak: Nie bój się jest fajna zabawa...
    Dziewczyna: Proszę zrobię wszystko jak zwolnisz.
    Chłopak: Dobrze, przytul mnie bardzo mocno.
    Dziewczyna: Dobra, dobra ale zwolnij
    (Dziewczyna go przytuliła)
    Chłopak: Czy mogłabyś ściągnąć mój kask, bo mi przeszkadza i założyć na siebie?
    (Dziewczyna zdjęła kask z jego głowy i włożyła na siebie)
    Chłopak: A teraz mnie pocałuj i powiedz, że mnie kochasz.
    Dziewczyna: Kocham Cię.
    (Dziewczyna pocałowała go)
    Następnego dnia w gazecie:

    W wczorajszym wypadku dwuosobowym, który się wydarzył w mieście, zginęła jedna osoba. Okazało się, że kierowca motoru, w połowie drogi dowiedział się, że jego hamulce nie działają, a więc dał swojej
    dziewczynie kask i kazał jej powiedzieć, że go kocha i poczuć ostatni pocałunek, po czym oddał swoje życie dla niej.









  • Albert Einstein, poproszony o opisanie radia, odpowiedział:
    - Widzicie, telegraf jest rodzajem bardzo, bardzo długiego kota. Naciskacie jego ogon w Nowym Jorku, a jego głowa miauczy w Los Angeles. Rozumiecie? I radio działa na tej samej zasadzie: wysyłacie sygnały stąd, a odbierają je tam. Jedyną różnicą jest to, że nie ma kota.









  • Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem:
    "Jestem ślepy, proszę o pomoc".
    Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego, zauważył, że jego kapelusz jest prawie pusty. Wrzucił mu parę monet, po czym wziął jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał coś.
    Tego samego popołudnia, ten mężczyzna znowu przechodził obok tego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet.
    Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go, co napisał na kartoniku.
    Mężczyzna odpowiedział:
    - nic co nie byłoby prawdą.
    Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej.
    Uśmiechnął się i oddalił.
    Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane:
    "Dziś wszędzie dookoła jest wiosna.. A ja nie mogę jej zobaczyć..."







SZUKACZKA


Powiększ litery

A A A

ZOBACZ TO

Ile Dni Do ... ?