ZNALEZIONE











  • Danuta Wawiłow - Szybko

    Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!
    Szybko, szybko, stygnie kawa!
    Szybko, zęby myj i ręce!
    Szybko, światło gaś w łazience!
    Szybko, tata na nas czeka!
    Szybko, tramwaj nam ucieka!
    Szybko, szybko, bez hałasu!
    Szybko, szybko, nie ma czasu!

    Na nic nigdy nie ma czasu?

    A ja chciałbym przez kałuże
    iść godzinę albo dłużej,
    trzy godziny lizać lody,
    gapić się na samochody
    i na deszcz, co leci z góry,
    i na żaby, i na chmury,
    cały dzień się w wannie chlapać
    i motyle żółte łapać
    albo z błota lepić kule
    i nie spieszyć się w ogóle...

    Chciałbym wszystko robić wolno,
    ale mi nie wolno?









  • Kwiecień- - Chwastek - Latuszkowa Teresa

    Kwiecień stary pleciuga
    same bajdy plecie:
    że kotki za płotem
    a to... bazie przecież.

    Opowiada, że zima
    ukryła się w sadzie
    i na młode drzewka
    czapy śnieżne kładzie.

    A toż śliwy i jabłonie
    obsypane kwieciem!
    A kwiecień - bajłuda
    swoje plotki plecie...









  • W PRZEDSZKOLU

    Powiedz, Jasiu, powiedz, Olu,
    gdzie tak miło, gdzie tak miło, jak w przedszkolu.
    Bo przedszkole uczy, bawi nas,
    bo w przedszkolu miło płynie czas.

    Pani patrzy na nas z boczku,
    jak stawiamy, jak stawiamy domki z klocków.
    Bo przedszkole uczy, bawi nas,
    bo w przedszkolu miło płynie czas













  • Julian Tuwim - Kapuśniaczek

    Jak wesoły milion drobnych wilgnych muszek,
    Jakby z worków szarych mokry, mżący maczek,
    Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek,
    Rośny pył jesienny, siwy kapuśniaczek.

    Słabe to, maleńkie, ledwo samo kropi,
    Nawet w blachy bębnić nie potrafi jeszcze,
    Ot, młodziutki deszczyk, fruwające kropki,
    Co by strasznie chciały być dorosłym deszczem.

    Chciałyby ulewą lunąć w gromkiej burzy,
    Miasto siec na ukos chlustającą chłostą,
    W rynnach się rozpluskać, rozlać się w kałuży,
    Szyby dziobać łzawą i zawiłą ospą...

    Tak to sobie marzy kapanina biedna,
    Sił ostatkiem pusząc się w ostatnim deszczu...
    Lecz cóż? Spójrz: na drucie jeździ kropla jedna
    Już ją wróbel strząsnął. Już po całym deszczu.









  • Danuta Wawilow - A jak będę dorosła...

    Jak mi ręce urosną,
    jak mi nogi urosną,
    jak już będę dorosła
    i wysoka jak sosna,
    to zostanę, zostanę, zostanę... no, kim?
    To na pewno zostanę lekarzem!
    Przyjdę w białym fartuchu,
    mamie zajrzę do ucha,
    tatę klepnę po brzuchu,
    powiem: ,,Trzyma j się, zuchu!",
    i zapiszę, zapiszę, zapiszę... no, co?
    I zapiszę paskudne lekarstwo!
    Co mi płacze i krzyki!
    Będę robić zastrzyki!
    Będę strasznie się trudzić!
    A jak już mi się znudzi,
    to zostanę, zostanę, zostanę... no, kim?
    To zostanę okrutnym piratem!
    Nie posłucham się taty.
    Będę strzelać z armaty,
    będę w worku pękatym
    przechowywać dukaty,
    będę straszną mieć brodę i pistolet... i co?
    I piracką przepaskę na oku!
    Co mi wiatry i burze!
    Mogę trwać jak najdłużej!
    Niechaj żyją podróże!
    A jak nimi się znużę,
    to pojadę, pojadę, pojadę... no, gdzie?
    To pojadę z powrotem do mamy!









  • Władysław Broniewski - Zbieramy kasztany

    Zbieramy kasztany,
    robimy w nich dziurki,
    a wtedy je można
    nawlekać na sznurki.
    Tak robi się lejce,
    naszyjnik z korali.
    Kasztany, kasztany
    będziemy zbierali.

    .... i żołędzi







SZUKACZKA

ZOBACZ TO