RYMKI
IMIENINY
DZIŚ
Bazylego, Bernardyna, Krystyny
JUTRO
Jana, Moniki, Wiktora
ZNALEZIONE
TWOJE DŁONIE
Wyciągnij dłoń Swą silna i smukłą
dłoń pełną nabożnych pocałunków
Wyciągnij dłoń Swoją w kierunku mojej twarzy
i zedrzyj z niej bez litości maskę wstydliwości
Wyciągnij dłoń Swą silną i smukłą
w kierunku mojej duszy
zadając ból
Otwórz wnętrze mego ciała
Dla Siebie
Wyciągnij dłoń Swą silna i pełna ciepła
i zmaż z mych oczu niepewności łzawej ślad
Zadając rany
zmuś dłonie zamknięte do pieszczot cierpliwych
Wyciągnij dłoń Swoja drogą
i otwórz wnętrze Mego sercaCałować to nie grzech, całować to nie rozpusta, całować kazał Bóg, na to stworzył usta.
Chcę Cię pieścić tulić i całować,
cmokać gryźć i troszeczkę denerwować.
W łóżku z Tobą pofiglować...
Będzie nam namiętnie.
Czy zgodzisz się na to chętnie?Chce całować Twe suteczki potem brzuszek i pępuszek potem zejdę miedzy uda i języczkiem zrobie cuda:)
A więc kochanie moje śpijmy sobie we dwoje.
W łóżeczku chce Ci mówić koteczku.
Buzi bym Ci dała ale jestem troche za mała.
Jutro w szkole mocno cie wymientole.
Jak będe mniała dobry humorek to Ci rozepne rozporek.
W szyje cie pocaluje i cie mocno przytule.
Mój kotku bardzo cie czyje w moim środku.
Ja będe śniła o Tobie i myslała co Ci chodzi po głowie. Kotku daj mi troche miodku. Dobranoć kochanie. Kocham cieStoisz przede mną naga w blasku dogasających świec,
nie, nie spuszczaj powiek chcę widzieć w twych oczach ten wstydliwy lęk.
Nie drżyj ma droga, przecież dobrze wiesz...
Chodź.
Zachłannym spojrzeniem zmyję twój wstyd,
dłońmi pokryję brzemienne milczenie,
wpiję usta by zabrać z nich drżenie.
Potem dłońmi jak wąż oplotę twe ciało
W świat rozkoszy zabiorę Cię całą.
Chodź...
Spełnienie w lekkich ruchach ciał.
Objąłem Cię całą wciąż mało.... mało...
Stłumiony krzyk...
Przyśpieszony rytm...
Bicie serc
i ciepło ogarniające całą duszę mą.
Chodź...
W mroku zgasłej świecy
Widzę Cię wciąż.


