ZNALEZIONE











  • Choinka

    Pochodzę z lasu jestem choinka
    Dumna pawia u mnie minka
    Zadzieram czubek aż do sufitu
    Gdyż pochwał zbieram bez liku
    Wszyscy mnie dobrze znają
    Rokrocznie w progu domu witają

    Choć czekam jeszcze na przybranie
    Duże już mam o sobie mniemanie
    Jestem taka dorodna taka piękna
    I tak ważna w te grudniowe święta
    Publikuję sobą że już nadchodzą
    Moje wdzięki je wam osłodzą

    Każdy zachwycony mą urodą
    Zgrabną sylwetkę wychwala mową
    Radośnie witają mnie wszędzie
    Symbol świąt ze mnie będzie
    Wielkie czyniąc wokół zamieszanie
    Ozdobić mnie mając za zadanie

    Czas pogania...tuż tuż święta
    Na ustach ciśnie się już kolęda
    Garnek z garnkiem toczą potyczki
    Oj głośno w kuchni między nimi
    Czuć zapach świątecznego dania
    A ja wciąż nie jestem przybrana

    Choć kolejka już po prezenty
    Z głodu zaciskają się zęby
    W brzuchach głośno gra
    W kółko tralala...
    Beze mnie ani rusz...
    Nie będzie Wigilii i już !

    Wnet przybyło mi bombek
    Różnych świecidełek i trąbek
    Już wszystko się na mnie świeci
    Aż z uciechy podskoczyły dzieci
    Ze mną zaczynają się B.N. święta
    Może zabrzmieć pierwsza kolęda

    / Senna K. /









  • za czarną ścianą stoję w bezdechu
    wpatrując się w twoje zdjęcie wysysam z siebie całe życie
    pozostaje tylko pustka... to właśnie chowam w sobie!
    niezmierna Istota krąży między nami!
    Czekam bezgranicznie na chwilę, w której poczuję smak...
    Smak tego czego tak naprawdę brakuję nie tylko mi...
    to co tak naprawdę potrzebne jest każdemu,
    aby odnaleźć prawdziwe szczęście
    lecz to tylko złudzenia...
    więc wołam - Zostań mi Tylko Ty!









  • Dziś w nocy odwiedził mnie Anioł
    Był piękny, białe skrzydła miał
    lecz smutne miał swoje oczy
    bo miłości troszeczkę chciał.
    Ale nie miał nikogo bliskiego
    kogo by mógł pokochać
    dlatego odwiedził mnie w nocy
    by więcej samemu nie szlochać.
    Był piękny, idealny i smutny
    z oczu spływały mu łzy
    chciał tylko dobra na świecie
    lecz cały ten świat jest zbyt zły.
    A mały ten piękny Aniołek
    za mało miał sił by tak żyć,
    więc oddał mi swe skrzydła
    by na zawsze z nicości być...













  • Posłuchaj szmeru strumyka,
    co pośród kamieni się wije,
    przecież to taka prosta muzyka
    dzięki której wrażliwość odkryjesz.

    Posłuchaj szumu fal,
    gdy o skały się rozbijają,
    bo życie twe jak morska dal
    i trosk kamieni w nim niemało.

    Posłuchaj serca bicia
    jak w Tobie rytmicznie uderza,
    przecież to ono napędza do życia
    i w uczuciach mu zawierzasz.

    Posłuchaj tego co mówią inni,
    chociaż nie zawsze rację mają
    i nie musisz czuć się winny
    niekiedy zdanie swe zmieniając.

    Posłuchaj siebie też czasami
    i sobą zawsze bądź
    i poszybuj za marzeniami,
    choć są daleko stąd.









  • Tracisz coś bliskiego,
    Wtedy coś pęka na kawałki.
    Tracisz kogoś,
    Wtedy tracisz sens do życia.
    Tracisz siebie,
    Wtedy tracisz wiarę w siebie.
    Tracisz głowę,
    Wtedy tracisz rozum, serce.
    Gubisz uczucia,
    Wtedy robisz coś, czego potem żałujesz.









  • Cichutko na paluszkach
    chodzą szepty,
    ocierają się
    o nasze myśli.

    Wnikają
    w spokojne serca,
    pocieszają skulone,
    okaleczone złą miłością duszy.

    Na bezdrożach tęsknoty
    podają rękę
    prowadząc do słońca.

    Otulają nas
    płaszczem błękitnych marzeń,
    ucząc cierpliwości
    na czas spełnienia...







SZUKACZKA

ZOBACZ TO