ZNALEZIONE











  • Wspominam...
    wspominam sobie Ciebie mój kochany,
    Ten przepiękny szum fal nad morzem,
    Nasze piękne uśmiechy w zachodzie słońca
    Tą miłość którą do siebie czuliśmy...
    Lecz to wspomnienia,
    Do których tak bardzo chciałabym wrócić,
    Kochany dlaczego tak się stało?
    Dlaczego Bóg mi Ciebie zabrał?
    Ja tak bardzo cię kocham,
    Łzy lecą mi na myśl o tobie, Kochany...
    Proszę wróć!

    Wiesz ...
    Niedługo się spotkamy
    I zaczniemy odnowa budować te przepiękne wspomnienia,
    Które będą rzeczywistością...
    Tak bardzo tego pragnę...









  • ...każdy miesiąc 17 odmierzamy...
    zawsze o tym pamiętamy...
    upłynęło pięć miesięcy...
    pod powieką łza się kręci...
    dla nas to był piękny czas...
    wspomnień czar pozostał w nas...
    zabrałeś mnie do raju bram...
    to nie był sen, byliśmy tam...
    na tą namiętności chwilę,
    czekaliśmy czasu tyle...
    tyle długich dni i lat...
    aż pozostał w duszy ślad...
    nic już tego w nas nie zmieni,
    póki życie trwa na ziemi...









  • Nigdy nie zapomne o slowach otuchy, ktore wtedy mowiles.
    Nigdy nie zapomne o korzeniach milosci,ktore we mnie stworzyles.
    Nigdy nie opuszcze miejsc wspolnych spotkan,
    w wspomnieniach zostana one do konca.
    Nie mam juz zalu, nie chowam urazy tylko smutek mi teraz pozostal.
    Czasem jeszcze lza się w oku zakreci.
    Jeszcze czasem jak Cie widze serce przyspiesza,ale wiem ze to minie w koncu i me serce uwolni się od zaru uczuc do Ciebie snujacych.

    Autor: Perpeśka













  • Miłością płonie serce moje,
    płonie nuta nie zrozumiałego sensu.
    Twardość mego serca pochłania moje ciało,
    twardością i chłodem największego głazu.









  • Czasem przeżywa się chwile,
    które zapomnieć trudno.
    Czasem spotyka się ludzi,
    bez których tęskno i nudno.
    Każdy kolejny dzień jest wielką niewiadomą....
    Niech ten wiersz Ci przypomni,
    że jest ktoś, kto o Tobie nie zapomni









  • Gwizd parowozu i pociąg ruszył...
    Odjechałam...Ty zostałeś.
    Długo machałeś mi ręką...
    Wtulona w kąt przedziału
    siedziałam ze spuszczona głową...
    patrzyłam na oddalającą się postać...
    Malałeś w oczach
    aż rozpłynąłeś się gdzieś we mgle..
    Łzy popłynęły mi po policzkach
    i pomyślałam - to już koniec.
    Teraz zostały tylko wspomnienia....
    Piękne wieczorne spacery po plaży
    gdy woda obmywała nam stopy,
    a my biegliśmy dalej...dalej....
    Dziś siedzę w pustym pokoju
    i myśląc zadaje sobie pytania:
    -czy jeszcze kiedyście spotkam?
    Czy nie zgubimy się w tym ogromnym "świecie"?
    Czy jeszcze kiedyś przytulisz mnie
    i powiesz - nie martw się
    Życie jest piękne!







SZUKACZKA

ZOBACZ TO